Wielbłąd poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Zawiadamiam wszystkich Państwa, że jestem wielbłądem. Przynajmniej tak orzeczono w mojej sprawie.

Ja sama w to nie wierzę, o nie, ale skoro tak orzeczono, to zastanawiam się, jakich argumentów poszukać, że jest inaczej. Oglądam się w lustrze i widzę, że ja to ja, a nie wielbłąd.

Wszyscy, patrząc na mnie, zaczynają nawet dostrzegać garby, których jeszcze wczoraj nie było.

Tak sobie myślę, że mogłoby być gorzej. Że można by mnie uznać za osła. Albo za krowę. A wielbłąd - och jakie to egzotyczne zwierzę!

Wikipedia podaje, że: “Ciało wielbłądów osiąga długość do 3 m. Ich głowa jest długa, a uszy małe i zaokrąglone. U samic występuje jedna para sutków.”Muszę zapewne zabawnie wyglądać z tym garbem.

Ucieszyłam się. Chociaż jedna cecha się zgadza. Zaczęłam, paradoksalnie, sama poszukiwać u siebie  podobieństw.To miło z czymś się identyfikować.

“W stanie dzikim wielbłądy występują jedynie w Azji Środkowej (wielbłąd dwugarbny) i w Australii.”

Nie zgadza się. Ja występuję w Europie Środkowej .

Szybko policzyłam swoje kopytka: parzyste! Serce zabiło mi mocniej. Więc może jednak?

“Charakterystyczny garb lub garby na grzbiecie są miejscem odkładania zapasów tłuszczu. Wielbłąd potrafi w nim zgromadzić nawet do 45 kg tłuszczu”.

Nie zgadza się. Ja tłuszcz gromadzę zupełnie gdzie indziej.

“Garby umożliwiają gromadzenie zapasów wody i ułatwiają regulowanie temperatury ciała organizmu, a co za tym idzie – zmniejszają  ilość wody odparowywanej w procesie pocenia się zwierzęcia.”

Nie zgadza się. Ja się prawie w ogóle nie pocę. Na brak wody mam odporność, to prawda. Zwykle nie mam czasu wypić herbaty w szkole.  Z większą przychylnością spojrzałam na swoje “boczki”. Och, moje kochane, to dzięki wam ja tak długo bez wody  wytrzymuję!

W końcu powiedziałam sobie: Nie! W ten sposób do niczego nie dojdę. Będę szukała miliona cech i zastanawiała się: jestem czy nie jestem???

Czy jest się wielbłądem, jeśli ma się jedną, dwie, trzy, czy może wszystkie milion cech wielbłądzich??? Jeden gen czy wszystkie ? Jedną wielbłądzią nogę czy wszystkie cztery?

Nie jestem już nauczycielem polskiego, moi państwo. Podobno nie mam kwalifikacji, bo ktoś kiedyś w przeszłości w z złym roku przystawił jakąś pieczątkę.

Idę nauczyć się wydawania odpowiednich odgłosów paszczą. Jak robi wielbłąd, ktoś wie?