Cisza wyborcza niedziela, 21 października 2007

Raz na kilka lat urządzamy sprawdzian organizacji społeczeństwa. Znaczy: wybory nowych posłów, stanowiących prawo, ale przecież przez to także wybory nowej władzy, która z nowym parlamentem ma ścisły związek.Moja ręka, mój głos, moje państwo

Wybory poprzedza kampania wyborcza. Z punktu widzenia językowego to niezwykle ciekawy czas, w którym objawia się funkcja magiczna języka. Abrakadabra, nie jest tak, jak się państwu wydaje. Albo też funkcja stanowiąca: Hokus-pokus, niech się stanie prawda! Można bowiem powiedzieć wszystko, zniszczyć lub stworzyć człowieka tudzież gwiazdy. Żywot takiego bytu gwiezdno-medialnego nie jest długotrwały, ale zawsze wpływa przecież na społeczne postrzeganie świata, prawda?

Pytacie, do czego piję? Do niczego (przecież nie mogę konkretnie, bo obowiązuje cisza wyborcza), ja tak ogólnie o kampanii wyborczej jako o nieznośnym zgiełku, będącym w zasadzie biciem piany i pogłębianiem światopoglądowego chaosu. Na wybory idzie się i tak głosować na tych, na których już wcześniej chciało się głosować. Oczywiście, mowa tu o ludziach, którzy mają poglądy. A więc odkrywamy adresata kampanii wyborczych: nie liczy się nikt, kto chciałby się jakoś w wielości partii i ich programach zorientować. Liczy się wyborca NIEZORIENTOWANY, który zagłosuje pod wpływem impulsu, a pojutrze zapomni, na kogo głosował.

Czy można zatem od kampanii wyborczej wymagać czegoś więcej, niż emocjonalności?

Może więc nie głosować, skoro to i tak nie ma większego sensu, skoro głosy w społeczeństwie rozkładają się nieracjonalnie, a wygrywa większość-niechodząca-na-wybory? Zawsze w takich wypadkach przypominam postawę osła Beniamina z Folwarku Zwierzęcego Orwella. Ten zdystansowany do rzeczywistości inteligentny bohater uważał, że zło systemu władzy świń go nie dosięgnie, bo on jest zbyt mądry na to, żeby wejść z tą władzą w konflikt. Że go to wszystko nie dotyczy, a każda kolejna ekipa jest podobna do poprzedniej. Na koniec bohater zauważa swój błąd, kiedy jego przyjaciela - konia Boxera zabierają do rzeźni.

Milczenie - ten inteligencki dystans do świata - to nie jest dobra postawa. To przyzwolenie na władzę innych: albo tych cynicznych, manipulujących tłumem, albo tych niezdecydowanych, dających się omotać.

Nie mam żadnej gwarancji, że za miesiąc nie pożałuję swojego wyboru. Ale też nie będę nigdy musiała sobie zarzucać, że kazałam za siebie decydować innym.

Tymczasem, po wrzuceniu swojego ciężkiego od wahań głosu do urny, napawam się ciszą wyborczą. Bez twarzy polityków, bez doniesień o kolejnych skandalach, bez bon motów z kolejnej konferencji prasowej. Życzę wam takiego parlamentu i takiego rządu, których pracy nie będziemy w ogóle zauważać. Wtedy będzie po prostu normalnie.

Niech ciągle trwa cisza wyborcza, co?

Komentarze [50] do “Cisza wyborcza”

  1. gaspar pisze:

    Ha! I większość poszła na wybory! :D:D Nie ma niegłosującej większości!

  2. Paweł pisze:

    Dobrze powstrzymam się z komentarzem politycznym. Ale chciałbym napisać że głosowałem na… :)

  3. strzel_ba pisze:

    Wszyscy wiemy :) , ale też wszyscy, mam nadzieję, szanujemy swoje poglądy. Możemy się nie zgadzać, możemy się dziwić, nie rozumieć, ale każdy z nas ma prawo do swoich przekonań. Najczęściej wyniesionych z domu, to jest regułą. Zmiana w tym wypadku - wiąże się ze zmianą kategorii/klasy/grupy społecznej.

    A zabrakło kart do głosowania, ja nie mogę! Naród się przebudził - takie były głośne komentarze w moim “lokalu wyborczym”. (Swoją drogą, co za durna nazwa. Jak “zwis męski”, bo chyba to pojęcie jeszcze z tamtego “słusznie minionego” okresu.)

  4. Adam pisze:

    He, he! Z tymi świniami to było dobre porównanie :-) Zawsze jak idę na wybory, to bez względu na to przy kim stawiam „X”, w myślach widzę takie ryje świń. A przecież pod tymi imionami i nazwiskami kryją się ludzie, którzy mają rodziny, przyjaciół, pasje i problemy. Często działają społecznie, dla innych ludzi i nie pasują do określenia mianem świń. To raczej zawód polityka, który wykonują jest tak negatywnie kojarzony. Ale to właśnie politycy zapracowali sobie na tą opinie i sami sobie mogą być winni. Społeczeństwo nie powinno pozwalać im na grę na emocjach. Dopóki informacja o tym, że czyjś dziadek był w Wermachcie, będzie powodem skreślenia człowieka jako polityka, dopóty nie skończy się obrzucanie błotem przed wyborami. Ja osobiście „nie trawie” języka polityków, a mimo to nie opuściłem jeszcze żadnych wyborów. Głosowałem już o 6 rano (jako pierwszy w lokalu), bo wyjeżdżałem, a także raz w Zakopanym, bo byliśmy akurat na wyjeździe. Niestety nie zawsze głosowałem „za”, zdarzyło mi się głosować „przeciw” i to był mój największy problem. Bo to trudno z czystym sumieniem oddać swój głos ze świadomością, że nie ma się na kogo głosować.
    Pozdrawiam

  5. gaspar pisze:

    Ja wybrałem zwyczajnie mniejsze zło. I na szczęście głosując bardzo mocno przeciw głosowałem też dość stanowczo za. Mam nadzieję, że mój kandydat się dostanie - choć to chyba nadzieje płonne.

  6. Awicenna pisze:

    Mój się nie dostał. Platfusy wygrały - a więc Polska czeka na spełnienie obietnic wyborczych - JOW-y, koniec finansowania partii, niskie podatki i - last but not least - obiecany przez herr Tuska CUD. ;]

  7. strzel_ba pisze:

    Ja czekam głównie na cud :)

  8. strzel_ba pisze:

    I na “peace and love” :)

  9. tmk pisze:

    nie wiem czemu ale mam wrażenie, że 3/4 moich kolegów i koleżanek głosuje na Platformę nie znając programu tej partii, jedynie w opozycji do PiS-u.
    dziwna ta Polska, zamiast głosować w to, co uważamy za słuszne, głosujemy przeciw temu, co wg nas złe.

  10. tmk pisze:

    właśnie tak jak Gaspar- wybierajac mniejsze zło

  11. Paweł pisze:

    @awicenna
    Pięknie wPiSujesz się w język polityki.

    @tmk
    Wybieranie mniejszego zła jest czasami jedyną możliwością. Myślę że twoi znajomi po prostu poddali się emocjom o których pisze strzel_ba.

    @strzel_ba
    Zarysowałaś świetnie obraz sytuacji tylko konstruktywnych wniosków brak. Każesz inteligentowi kopać się z koniem. Co on biedny robaczek po przemyśleniach ma zrobić skoro wiadomo, że i tak tłum pójdzie za kiełbasą wyborczą. Skoro mamy taki ustrój tzn. demokrację (przedstawicielską) parlamentarną to musimy sie liczyć z tym że lud nie potrafi podejmować racjonalnie decyzji. I jeżeli musimy już trwać w tej d****kracji to wprowadźmy chociaż jakieś solidne cenzusy wyborcze. Niech u władzy będą ludzie którzy prezentują jakiś poziom. Niech to będą ludzie wykształceni, autorytety (już nawet nie całej ludzkości)ale lokalne, biznesmeni (ci chociaż dowiedli że potrafią zadbać o siebie i o rodzinę to jet szansa, że będą podejmować racjonalne decyzje w skali kraju). W tedy spokojnie możemy dać przysłowiowemu “menelowi spod budki” prawo głosu, bo wiadomo że i tak nie najgorzej wybierze.

    Jestem antydemokratą. Nie rozumie dlaczego człowiek który nie potrafi poradzić sobie z samym sobą ma decydować o losach kraju, w tym o moich. Dla mnie to nie do pojęcia. Ale skoro już żyję w tym piekielnym ustroju to nie zamierzam milczeć i oddaję tę głos z nadzieją, że nie będę po miesiącu żałował.
    Ale czasami mam naprawdę ochotę zamienić się w anarchistę.

  12. Awicenna pisze:

    Czym się wpisuję? Pieszczotliwym określeniem “Platfusy”? Mogą być i “Platformersi”, wsio rawno - ważne, jak wypełnią przedwyborcze obietnice. Nie głosowałem na nich, więc nie mogę być zbyt wymagający - cud może być mniej spektakularny niż przejście suchą stopą przez Morze Czerwone.

  13. strzel_ba pisze:

    A co powiecie o mobilizacji miast w tych wyborach? To przecież jasny sygnał. Może nie taki ciemny ten lud? :) Zgadzam się z Pawłem co do jasnych zasad wyboru kandydatów. Przyjdzie nam tylko wytłumaczyć tzw. prostemu człowiekowi, że profesor, prawnik czy inny inżynier będzie stanowić prawo, kóre weźmie pod uwagę interesy owego hipotetycznego prostego człowieka, czyli np. mieszkańca wsi z niepełnym średnim czy pracownika fabryki po zasadniczej.

  14. Paweł pisze:

    Mnie bardziej zaskoczyła mobilizacja młodych ludzi. Znamienny był komentarz jednego z polityków PiS, który na dane mówiące, iż do urn poszło ponad 50% społeczeństwa w wieku 18 - 20 lat powiedział: “No to przegraliśmy”. :) “Młodości! orla twych lotów potęga,
    Jako piorun twoje ramię.”

  15. Adam Sz. pisze:

    O czym wy w ogóle mówicie? Jaki cud? Jakie obietnice wyborcze? A która z poprzednich ekip rządzących spełniła swoje obietnice wyborcze? Czy ktoś z was brał pod uwagę przy wyborze na kogo będzie głosował tą kiełbasę wyborczą? Ja bym chciał, żeby nowa władza chociaż nie zmieniła wszystkich urzędników na wszystkich możliwych szczeblach na swoich kolesiów, a już zaoszczędzimy na odprawach dla tych ludzi tyle, żeby dać podwyżkę lekarzom. No i o oczywiście nauczycielom też ;-) (taka mała wazelina).

  16. strzel_ba pisze:

    Spokojnie, Adasiu! Obietnice były, cud będzie, wszystko po kolei :) A nauczyciele i tak nic nie dostaną. Jesteśmy w ostatnim kotle żywnościowym. Niedługo pensja minimalna będzie wyższa od średniej pensji nauczycielskiej. Wtedy pójdę na zasiłek dla bezrobotnych i zacznę pisać antysystemowe wiersze. Albo założę z Pawłem Partię Anarchistów Polskich Absolutnych (PAPA).

  17. strzel_ba pisze:

    Tomku, nawet wybierając mniejsze zło, uważamy to za słuszne, prawda? :) Ja zawsze mawiam dzieciakom, żeby nie patrzyły na sztandary i hasła, ale na rękę, która trzyma te sztandary. Hasła zmieniają się szybciej niż ludzie.

  18. tmk pisze:

    @Paweł
    raczej “nie rydzykuj urna jego mać”

  19. Adam Sz. pisze:

    Wiem! Ten cud, to będą podwyżki dla nauczycieli :-) No co? Wkońcu każdy Polak zasługuje na cud :-) A swoją drogą, jak będziecie wiedzieć, gdzie dają ten cud, to napiszcie, żebym za wczasu we właściwej kolejce się ustawił ;-)

  20. nero pisze:

    cud…chwytliwe haslo. a przemiany (o ile jakiekolwiek zajda, chociaz o tym jestem prawie calkowicie przekonany) z cudem beda mialy niewiele wspolnego. bo nic nie stanie sie z dnia na dzien. we will see:) ja tam z moim gleboko zakorzenionym optymizmem jestem “odgornie” zmuszony do pozytywnego myslenia;) chyba lepiej w te strone…?

  21. strzel_ba pisze:

    dlaczego ne stosujesz ogonkow ani interpunkcji przecież do choelry nic nie mozna z teg zrozumec

  22. strzel_ba pisze:

    Przepraszam, nie mogłam się oprzeć :) Jednakowoż w odpowiednim trybie i z pełnym szacunkiem wobec interlokutora upraszam nero o stosowanie polskiej pisowni, bo ja jestem starej daty kobieta i blondynka i słabo się przystosowuję do bylejakości dnia współczesnego. Chyba, że się wytłumaczysz jakoś technicznie (a ja uwierzę :) )
    A teza nero o optymizmie ma sens. Czarnowidztwo to skazywanie się zawczasu na porażkę.

  23. gaspar pisze:

    Wybacz, ale nie głosuję nie znając programu. Wybrałem mniejsze zło i nie była to Platforma, jeno kandydat PD-d.pl z LiD. Znam programy praktycznie wszystkich liczących się partii politycznych.

    Między innymi dlatego, że Lewica nie proponuje JOW-ów.

  24. Paweł pisze:

    @gaspar
    “Między innymi dlatego, że lewica nie proponuje JOW-ów”

    Rozumie, że nie lubisz mieć pewności,iż twój głos wesprze tylko i wyłącznie tego kandydata którego wybrałeś.
    Zatem gratuluję… Twój głos oddany na kandydata PD sprawił, że do sejmu weszli: Olejniczak z SLD i Janowska z SdPL. GRATULUJĘ! ;)

  25. tmk pisze:

    @Adam Sz.
    Po co dawać podwyżkę lekarzom( i nauczycielom) zmniejszając efekt, a nie skutek?
    Lepiej szukać przykładów tych sprawdzonych. Proponuję poznaj model amerykański lub estoński służby zdrowia ( edukacji).
    @ Gaspar
    Wybaczam.
    A jednomandatowe okręgi wyborcze są zdecydowanie lepsze niż aktualnie- pewnie dobrze o tym wiesz, dlatego nie będę Cię prowokował do dyskusji : )

  26. strzel_ba pisze:

    Tmk, wytłumacz mi proszę, bo nie rozumiem (blondynka). Co to znaczy: “zmniejszając efekt, a nie skutek”?
    Co jest efektem, a co skutkiem? I czego?

  27. Adam Sz. pisze:

    Po co dawać podwyżki? Bo niedopuszczalna jest sytuacja w której moi znajomi nauczyciele (mam takich trzech) za taki sam wkład pracy co ja w swojej firmie zarabiali połowę tego co ja. Bo dziwnym wydaje się fakt, że ordynator z 15 letnim stażem odpowiedzialny za życie ludzi na swoim oddziale zarabiał, tyle co ja absolwent politechniki z trzyletnim stażem pracy jako grafik komputerowy (mam kilku lekarzy w rodzinie). Być może system (model) jest zły, ale nie zmienia to faktu, że za dobrą prace, za doświadczenie i za zaangażowanie powinno się dostawać godziwą pensje.

  28. strzel_ba pisze:

    Z ciekawością posłucham (poczytam) odpowiedzi Tomka. Bo żem nauczyciel.
    I nie znam estońskiego systemu edukacji. Ani zresztą amerykańskiego, chociaż jednak sporo złego o nim słyszałam.

  29. nero pisze:

    @ strzel_ba

    interpunkcje przeciez stosuje:O a ogonki…glownie z lenistwa mi umykaja, nie z powodu ignorancji:) jesli chodzi o technicznie wytlumaczenie to musze nadmienic, iz na laptopie pisanie polskich znakow jest jeszcze bardziej irytujace i trudniejsze ze wzgledu na “malosc klawiatury:P”. prosze zatem o wybaczenie mi tej nieco impertynenckiej maniery

  30. nero pisze:

    ladnie prosze:)

  31. strzel_ba pisze:

    A wielka litera?
    (Nie chciałabym się czepiać, ale chyba nie wiesz, nero, co to znaczy interpunkcja. W twojej ostatniej wypowiedzi brakuje dwóch przecinków i dwóch kropek.)
    To oczywiście nie na temat :) Jak to się nazywa?

  32. strzel_ba pisze:

    Powinno być: Ładnie proszę! (i serduszko :) )

  33. nero pisze:

    Ładnie proszę! ( serduszko i oczy kotka ze shreka:O)

  34. gaspar pisze:

    @tmk, Paweł: Jestem zwolennikiem rozwiązania polegającego na wprowadzeniu jednakowej w całej Polsce listy krajowej tak, by wyborcy wybierali spośród takich samych nazwisk w całym kraju, i tak jest pełno spadochroniarzy - a a zasadniczo Sejm jest organem ogólnokrajowym, a nie wojewódzkim czy miejskim.

    Tak, poparłem Olejniczaka i Janowską. Akurat cieszę się z obecności ich obojga w Sejmie. A poza tym i tak zawsze lepiej niż zmarnować głos popierając Ligę Prawicy (a jeszcze lepiej - skreślać kandydata UPRu współpopierając Orzechowskiego ^^), swoją drogą nie potrafię zrozumieć po co jest próg wyborczy.

    A system dwu-OWów do Senatu sprawił, że mam tam jednego przedstawiciela swojej opcji ;]

  35. tmk pisze:

    Przejęzyczyłem się chyba, ale już się tłumaczę:
    chodziło mi o to, o czym pisałem wcześniej- zamiast dawać w nieskończoność podwyżki nauczycielom i lekarzom tworząc olbrzymie obciążenia fiskalne dla nas wszystkich, lepiej stworzyć prywatny sektor w/w USŁUG chroniony odpowiednimi ustawami. I państwo ma lżej, obywatele mają wybór i więcej pieniędzy w kieszeni, jakość usług idzie w górę, koszty maleją. Nauczyciele/lekarze są zobligowani do stałego podnoszenia poziomu USŁUG które świadczą, inaczej wypadną z rynku. A jak będą dobrzy, to o nich będą się bić. :) w skrócie :)

  36. tmk pisze:

    @ Gaspar
    i m. in. Twoi rodzice utrzymują 460 pOsłów zamiast np. 160.
    Podziwiam Twoja szczodrość :)

  37. gaspar pisze:

    no moi rodziice, ja zresztą też. Jest to na tyle nikły koszt, że godzę się na to bez oporów. Choć gdyby posłów było mniej byłoby to chyba lepsze rozwiązanie.

  38. tmk pisze:

    chyba? : ) :) :)

  39. Paweł pisze:

    @gaspar
    Masz rację z Ligą Prawicy. Dlatego nie głosowałem w tym roku na UPR, bo bałem się że koniec końców poprę Orzechowskiego. Natomiast nie miałem wątpliwości w wyborach do senatu tam poparłem m.in. kandydata UPR.
    Próg wyborczy jest ściśle związany z wyborami proporcjonalnymi (nie ma go siłą rzeczy przy większościowych). A istnieje po to by sejm nie wyglądał tak jak w pierwszej kadencji 1991 - 1993 gdy swoich przedstawicieli miało 29 komitetów wyborczych w tym 11 komitetów po jednym mandacie (sic!). Stworzenie trwałego rządu jak pokazuje historia było niemożliwością.

    Co do jednej listy krajowej to się nie zgodzę. Chcę żeby mnie w sejmie reprezentował łodzianin, a nie np. ktoś z W - wy. Poza tym, jeżeli by przyjąć, że ma być jedna lista to każdy komitet wyborczy powinien mieć prawo do wystawienia przynajmniej 460 kandydatów. przy założeniu że będziemy mieli tylko 10 komitetów to mam y już 4600 nazwisk na jednej karcie wyborczej. ABSURD !!

  40. gaspar pisze:

    No to na liście 460 skreśliłbyś łodzianina i tyle :]
    Przecież teraz też nie ma tak że popierasz zawsze ludzi ze swojego miasta. Najwięcej głosów w Łodzi otrzymał gość spod Warszawy.

  41. Paweł pisze:

    Ja popieram zawsze ludzi ze swojego regionu. A Olejniczak pochodzi z pod Łowicza (co by nie mówić województwo łódzkie).
    Tylko ciężko by mi było znaleźć w tysiącach nazwisk. I swoją drogą ciekawe jak wielka była by taka karta do głosowania, może 2 m x 3 m.

  42. gaspar pisze:

    chyba trzebaby było powrócić do książeczek. :)

  43. Ola pisze:

    Moje zachowanie podczas tych wyborow przypomina osla z Folwarku. Ale nie z mojego wyboru - najblizszy punkt wyborczy byl ok. 1000 km ode mnie :/
    Chociaz musze przyznac, ze w sekrecie cieszylam sie, ze ominelo mnie cale to przedwyborcze szalenstwo ;)
    P.S. Pani Profesor, gratuluje stronki - zaluje, ze nie mielismy czegos podobnego za “moich czasow”. Goraco pozdrawiam!

  44. strzel_ba pisze:

    Jest nadzieja, że PO, ta partia, która tyle zawdzięcza młodym, wprowadzi możliwość głosowania przez internet. Może wtedy frekwencja jeszcze wzrośnie?

    Witaj, Olu, dawno nie widziana! Gdzie ty teraz jesteś?

  45. Ola pisze:

    Pomysl fantastyczny. Frekwencja na pewno by wzrosla i nie tylko dlatego, ze tyle mlodych ludzi ucieklo za granice.

    Ja obecnie w Stanach rezyduje (dokladnie w Salt Lake City, Utah) i zapewne spedze tu przynajmniej nastepne trzy lata.
    Zycie rzuca nas w najbardziej niespodziewane miejsca, nieprawdaz? :)

  46. strzel_ba pisze:

    No proszę! Stypendium? Urlop? Przecież jeszcze nie skończyłaś. Trzymam kciuki za plany podboju Ameryki :) I zaglądaj do nas.

  47. Ola pisze:

    Skonczyc, skonczylam. W lutym obronilam inzynierke. Pozniej pol roku pracowalam na politechnice. Teraz pracuje na uczelni tutaj, co pozwala mi sie utrzymac i zapracowac na oplacenie studiow.
    Pozdrawiam i na pewno bede zagladac!

  48. strzel_ba pisze:

    I to jest dowód, że nasi zdobędą świat! Słyszycie wszyscy? Stany, Japonia, Hiszpania, no o Anglii nie zapominając…
    Dwunastkowicze - przyszłość świata zależy od was.
    Orły, sokoły. A nie mówiłam :) :) :) ?
    Pozdrowienia, Olu.

  49. Awicenna pisze:

    Jasne. I okienko w pośredniaku.

  50. strzel_ba pisze:

    Smerf Maruda.

Zostaw komentarz