Anioły na walizkach czwartek, 2 września 2010

Zapewne zastanawiacie się, co ja teraz napiszę lub powiem.

A ja nic nie powiem.  Cicho sza! Ja gadam tylko z aniołami :)

Wróciłam do domu. Siedziały cichutko w kątku, w podróżnym kartonie, jak na walizkach. Jednemu przekrzywiły się tiulowe skrzydełka, drugi (druga?) z uśmiechem dźwigał kosz z kwiatami, trzeci przyciskał złoty dzwoneczek do piersi. I ten właśnie trzymał palec na ustach. Tsssss…. - zdawał się szeptać.

Moje zastępy anielskie. Spakowały manatki i wyjechały z Dwunastki na urlop, ale wrócą, jak tylko moja tegoroczna, nowa  “druga” wejdzie w obszary romantyzmu. Nie wiedziałam, jak to z nimi będzie. Trochę je pocieszałam, trochę taiłam przed nimi faktyczną dramaturgię zdarzeń. No bo jak tak mogłam im powiedzieć, że zostały wyrzucone na bruk, że bezdomne odtąd i bezrobotne będą?…

Ale drugie zastępy anielskie przyszły tym pierwszym na pomoc, więc wrócimy razem pięknie do P2 na pohybel głupocie i lenistwu uczniowskiemu :).

Spokojnie. Jeszcze nie zbzikowałam:) Tak tylko sobie obmyślam świat i najbliższą przyszłość. A to działanie wymagające skupienia i powagi.

Melduję się w każdym razie na posterunku, gotowa do wyzwań, do  marzeń i planów, i batalii na słowa w P2.

PS: Ojej!  Z wrażenia zapomniałam otworzyć nowy rok szkolny! No więc otwieram :)

Komentarze [8] do “Anioły na walizkach”

  1. Kasia pisze:

    Hurra!

  2. kubaz3 pisze:

    :)

    po prostu…

  3. Ma pisze:

    nie wiedzieć czemu przypomniało mi się “prastare krasnoludzkie zaklęcie” starego, kochanego Zoltana
    a więc, “na pohybel …”
    i powodzenia :)

  4. Szymon pisze:

    Bardzo się cieszę, naprawdę!
    Ludzi dobrej woli jest więcej.

  5. Maciej b pisze:

    Goraco pozdrawiam

  6. barbara pisze:

    Chciałam napisac coś bardzo mądrego, wzniosłego. Napiszę chyba jednak tylko, że bardzo się cieszę Basiu!!!!!

  7. Kasia Jóźwik pisze:

    Miło się tu widzieć. Ciesze się, że anioły sprawdzą jak czują się kasztanowce za oknem. Gorące buziaki.

  8. Ola pisze:

    Dobre wiesci dotarly nawet za ocean. Gratuluje wygranej bitwy, jak i rowniez przytomnej mlodziezy.

Zostaw komentarz