Egzaminacyjna niewiadoma poniedziałek, 23 lipca 2007

Niby wiemy, że jesteśmy świetni. Niby wszyscy nam powtarzają, że się dostaniemy. Kończyliśmy dobrą szkołę, matma i fizyka na wysokim poziomie (o polskim nie wspominając, bo to się rozumie samo przez się:)). A jednak spać przed dzisiejszym ogłoszeniem wyników nie bardzo mogliśmy. Prawda?los.jpg

Bo egzaminy to czasem zwyczajny fart, czasem przypadek. Poza tym spotykamy samych najlepszych z różnych szkół, czasem z różnych miast. Czy będzie wśród tych najlepszych miejsce dla nas?

Niepewność w takiej sytuacji to oczywiście rzecz oczywista. Poza tym boimy się zapeszyć. Nie wolno być zbyt pewnym siebie, żeby nas los (???) nie pokarał…

Drodzy moi, kochani, absolwenci! Oczywiście, że bycie studentem wymarzonego kierunku to wielka sprawa. Macie wielkie marzenia i plany na przyszłość, które, według was, zrealizują się tylko wtedy, jeśli się dostaniecie tu czy tam. Ale czy na pewno tylko wtedy? Czy lepiej dostać się na architekturę lub medycynę i pilnie studiować przez 5-6 lat w mieście Łodzi, czy też może lepiej nie dostać się i wyjechać np. na misję do Afryki, uczyć murzyńskie dzieci angielskiego i mycia rąk, rozdawać ulotki na temat higieny i szczepionek i uratować kilka murzyńskich istnień?

To jest notka dla tych, którzy, być może, nie dostaną się na studia. Świat nie kończy się w tym momencie. Świat się dopiero zaczyna, ze studiami czy bez.

Gratulując serdecznie szczęśliwcom przypominam, że nie jest ważne to, czy studiowaliśmy, lecz to, jakimi ludźmi jesteśmy.

A może wszyscy podzielicie się ze mną planami na przyszłość?

Komentarze [56] do “Egzaminacyjna niewiadoma”

  1. Kacper pisze:

    Ja jestem (będę) studentem Mechaniki i Budowy Maszyn na PŁ. może to i nie jest mój wymarzony kierunek, bo od dziecka marzyłem o Architekturze, ale nie twierdzę, że źle zrobiłem rezygnując z Architektury. Przeciwnie. Jestem z tej decyzji zadowolony. A spało mi się dziś doskonale, jakoś byłem od początku prawie pewien, że się dostanę (z naciskiem na prawie). ;) Stres był natomiast przed wynikami matur. Kto wie, czy przypadkiem nie większy, niż przed samymi maturami. ;)
    Pozatym nie mogę się nie zgodzić - trzeba umieć w życiu być elastycznym i dostosować się do sytuacji, jaką dla nas los przygotował i umieć z niej skorzystać najlepiej jak się da. Żadna praca nie hańbi; pozatym być, nie mieć - być sobą i kochać to, co się robi, a nie mieć wykształcenie wyższe.

  2. DaVi(d)nci pisze:

    Zgadzam się z Kacprem. Stres przed otrzymaniem wyników z matur był niebotycznie większy od tego, przed samymi maturami. Tak się stresowałęm, że momentami miałem trudności z oddychaniem.
    Jeśli chodzi o moje plany na przyszłość, to doktorat z architektury (studia doktoranckie MOŻE za granicą) i jednocześcnie wraz z rozpoczęciem studiów doktoranckich podejmę studia magisterskie na matematyce stosowanej:) Ale to takie dalekosięźne plany- nigdy nic nie wiadomo:) Może zamiast matematyki zdecyduję się na habilitację z architektury…któż to wie!! :D

  3. strzel_ba pisze:

    Trzeba mieć dalekosiężne plany! Młodości, orla twych lotów potęga, nie? Jeszcze zdążycie spuścić z tonu. Teraz - czas na marzenia. Gratulacje.

  4. Kacper pisze:

    Ja juz wielokrotnie zdążyłem spuścić z tonu, ale na miejsce dawnych marzeń pojawiały się nowe. Warto marzyć, bo marzenia wytyczają nam drogę przez życie. W czasach, gdy jeszcze myślałem o Architekturze też marzył mi się doktorat. ;)

  5. strzel_ba pisze:

    Zamiast tworzyć papierowe doktoraty, twórzcie prawdziwe cuda architektury. Albo genialne maszyny, myślące dla i za człowieka. A człowiek na leżaczek…:)

  6. Kacper pisze:

    Nie, nie! Nigdy przenigdy maszyny myślącej ZA człowieka. To człowiek jest od tego, żeby myśleć i kierować maszyną. Wybrałem ten kierunek, żeby później zająć się samochodami, a jestem zdecydowanym przeciwnikiem samochodów myślących za kierowcę i wiedzących co jak (i w dodatku podobno jeszcze LEPIEJ) zrobić. Nigdy nie pogodzę się z tym, że inżynierowie dążą do tego, żeby maszyny lepiej “wiedziały” co jest dla nas dobre i czego chcemy.

  7. strzel_ba pisze:

    No nie gadaj. Jak jadę na Retkinię, to GPS by mi się przydał :) Zawsze się tam gubię.

  8. feniksA pisze:

    Marzenia:) Nie powiem, abym w dzieciństwie marzyła o studiowaniu Matematyki Stosowanej:)Teraz sie to zmieniło - nie powiem, że marzę, ale że chcę:) I będę. A potem? Pewnie po czwartym roku drugi kierunek. Może zarządzanie? Zobaczymy.

  9. Kacper pisze:

    Jak ja gdzieś jadę… GPS dobra rzecz i też mi go często brakuję, ale ja mogę mieć nawet wykwalifikowanego pilota rajdowego z prawej strony, a i tak przegapię skręt. ;) Co nie zmienia faktu, że nie chę, żeby kiedykolwiek samochód skręcał za mnie. ;)

  10. Pawel pisze:

    A ja już studia skończyłem (na razie magisterskie) pracuje, założyłem rodzinę, kupiłem mieszkanie (na kredyt oczywiście - ale to teraz najtańszy pieniądz na rynku : )) i spodziewam się dziecka… córeczki (choć to nigdy do końca nie wiadomo) i moim marzeniem jest by było zdrowe, kolki nie miało i dużo spało… i pewnie dla Kacpra, DaVi(d)nci i feniksA jest to przyziemne… ale tak nie jest. To jest TERAZ moje największe marzenie, dalej podróż na Kaukaz i na Syberie(to pod wpływem Pałkiewicza)itd, itp.
    A studia… tak przydają się w życiu :) Ale chyba nie jako sens życia…

  11. DaVi(d)nci pisze:

    Ależ Pawle! Jakie tam przyziemne! ^^ Moim marzeniem jest mieć dużą rodzinę: 5, 6 dzieci:) Moja babcia miała 5 rodzeństwa, mój dziadek jedenaścioro…Chyba chęć posiadania wielkiej rodziny mam w genach^^

  12. strzel_ba pisze:

    Oni, ci młodzi, jeszcze o tym nie wiedzą, Pawle. Cieszę się, że ty już ten sens odnalazłeś. Jasne, zawsze pięknie jest gdzieś dalej, za horyzontem… Ale prawdziwe szczęście odnajduje się u boku drugiego człowieka. Całkiem blisko.

  13. strzel_ba pisze:

    FeniksO - gratulacje! Dziewczyna na FTiMS-ie! Prawda, Pawle, że to rewelacja?
    Przy okazji: i Paweł, i FeniksA kończyli klasę a. Znaczy matematyczną. Nie będzie już takiego profilu…

  14. feniksA pisze:

    Szkoda, ze nie będzie:( Klasy matematyczne były chyba najsympatyczniejsze (sugeruję się swoim i dwoma starszymi rocznikami). Co do tego co napisał Paweł - to nie uważam, aby rodzina czy praca były przyziemne. A ta wyprawa na Kaukaz! To jest dopiero COŚ!
    PS: Dziękuję! Dziękuję! Zobaczymy ile tam wytrzymam:)

  15. Kacper pisze:

    Oj Pawle, nie wiesz chyba nawet jak bardzo się mylisz. Fakt faktem, że chciałbym zobaczyć kawałek świata, zrobić to, lub coś innego, ale pewien też jestem, że tak naprawdę moim (i chyba nie tylko moim) największym marzeniem jest mieć szczęśliwą i kochającą się rodzinę. Niby brzmi banalnie, ale wydaje mi się, że w “dzisiejszych czasach” nie wszystkim się to udaje. Wyprawa na Kaukaz - dobrze, że oprócz tzw. “zwyklych” marzeń masz też takie. ;)

  16. strzel_ba pisze:

    No widzisz, Pawle, jakie te dzieciaki porządne, jakie “wartości prorodzinne” im wpoiłam? To wszystko skutek nieodpowiednich lektur. :) A nie mundurków.

  17. strzel_ba pisze:

    Nadal obowiązuje temat: Plany na przyszłość. Kto jeszcze gdzieś się dostał lub nie dostał, bo zmienił plany? :)

  18. Paweł pisze:

    Przepraszam :) Myliłem się :) Och jak miło tak się mylić…
    FeniksA - jestem przekonany że wytrzymasz na ftims - ie do końca… Co prawda prof. Lesiaka pewnie nie miałaś przyjemności poznać, ale bycie absolwentem tej jedynej, najlepszej (a co?) klasy o profilu matematycznym, “czysto matematycznym” - jak to zwykłem podkreślać, “jedynej takiej w województwie łódzkim” to też podkreślam - zobowiązuje… :)

  19. Paweł pisze:

    A zapomniałem… Ja tam znam jedną dziewczynę co FTiMS-u się nie bała… i strzel_ba.. też zna :) … i był to umysł nie przeciętny.

  20. strzel_ba pisze:

    Z mojej klasy, wiadomo!

  21. gaspar pisze:

    Ja się dostałem na transport na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, na Wydziale Transportu w Katowicach. Byłem już w zeszłym tygodniu na Śląsku i składając dokumenty przypieczętowałem wybór (rezygnując tym samym z - również otwartej dla mnie - rusycystyki). Jednak - jak mam nadzieję - po trzyletnich studiach inżynierskich (ewentualnie jeszcze dwóch latach na zdobycie tyt. magistra) skończy się mój związek z zajęciami politechnicznymi, spakuję rzeczy i wyjadę w góry pracować w schronisku (fajnym) albo innym górskim przybytku. Albo jedno takie z przyjaciółmi zbuduję. Potem wrócę dopiero wtedy, gdy nie będę wytrzymywał obciążenia, jakim są góry - siły, z której na razie sam czerpię energię.

  22. strzel_ba pisze:

    To po co w górach będzie ci ten transport? Wiem, będziesz projektował sieć kolejek górskich, łączących szczyty Tatr!
    Gratulacje, mimo wszystko, albo może przede wszystkim. Jedno marzenie: trafione. Powodzenia w tych Katowicach.

  23. gaspar pisze:

    Precz z kolejkami górskimi! :)
    Po to, żeby zawsze mieć możliwość odwrotu, nie jestem na tyle pewien swojej siły, czy tam wytrwam. Poza tym, zanim wyjadę (?) w góry - będę miał okazję przeżyć coś innego, coś ciekawego.

  24. Paweł pisze:

    Wiesz gaspar, też kiedyś byłem takim radykałem… I ciągle nie lubię kolejek i wyciągów ale… jestem zdrowy fizycznie,mam w miarę dobrą kondycję (dwie niedziele temu jednego dnia wszedłem na Śnieżkę z Karpacza zszedłem na czeską stronę do wsi która nazywa się chyba Pac wszedłem drugi raz na Snieżkę zszedłem do Karpacza… aha musiałem jeszcze dojechać do Karpacza z Bogatyni - dwie godziny w jedną stronę - było świetnie) ty pewnie też jesteś zdrowy. A teraz wyobraź sobie że jesteś na wózku inwalidzkim.. albo poruszasz się o kulach i chcesz przeżyć raz jeszcze wiatr we włosach (u mnie coraz rzadszych) promień słońca, a może spojrzeć z nad chmur na świat… po prostu poczuć wolność (bo ja tego w górach głównie szukam)być posągiem człowieka na posągu świata… I CO ZROBISZ…
    Kolejka na Kasprowy czy asfaltowa droga do Morskiego Oka to dla takich ludzi jest jedyna szansa by poczuć to co my czujemy…
    Do przemyśleń… :)

  25. KAKUSZEK pisze:

    To może i ja również się pochwalę osiągnieciami :) Niestety jakoś nie mogę się dostać na Forum dyskusyjne… Na początku października dumnie wkroczę w progi FTIMSu :D Będę się uczył wraz z Panią udzielającą się wyżej :D Jak mam być szczery to nie robi to na mnie takiego wrażenia (może jeszcze to do mnie nie dotarło :D), choć wiem, że w głębi serca się cieszę. Moim chyba największym osiągnieciem było udowodnienie sobie, że potrafię jednak wypowiadać się na temat z języka polskiego :D Teraz już można powiedzieć otwarcie, że wszystko było tylko kwestią lenistwa (moje zacinania przy odp. wynikały tak jak Pani mówiła z braku przygotowania, tak jest Pani wróżką chyba :D, ale z czasem po kolejnych takich wpadkach człowiek zaczynał wątpić w zdolność wypowiadania swoich myśli). Tymczasem trochę odbiegłem od tematu :P Ja sam znalazłem się w gronie szczęśliwców, którym udało się dostać na wymarzony kierunek, a co dalej… to pokaże czas :)
    Pozdrawiam
    Kamil G. z magicznej, byłej III A

  26. gaspar pisze:

    ale ja tak naprawdę nie jestem takim radykałem! :) To był tylko luźny komentarz - nie będę projektował górskich kolejek. Ale zawsze trzeba znaleźć jakiś kompromis - w górach też. Ja po prostu jeżdżę w dziksze rejony, Beskid Niski, Sądecki, jeśli Sudety - to Góry Izerskie, Sudety Środkowe i inne, a jakieś wyciągi jeżdżą sobie po innych górach, beze mnie - i już :)
    PS. Na Śnieżce byłem w czerwcu :)

  27. Kacper pisze:

    Ja radykałem nie jestem, ale kolejki, drogi i to wszystko kojarzy mi się z komercjalizacją całego świata. Jak widać nawet naturę da się skomercjalizować. Morze, góry, dobrze, że chociaż na Mazurach jest “względny spokój”. Rozumiem też argumenty które przytoczył Paweł i dlatego nie stwierdzę, że kolejki są złe. Stwierdzę natomiast, że są bardzo komercyjne niestety.

  28. strzel_ba pisze:

    Kamilu, forum padło, zawisło, zdechło albo wyparowało. Ale my jesteśmy niezależni!
    Gratulacje, gratulacje, oczywiście. Założycie, mam nadzieję, “klub Dwunastki” na FTiMSie? Czy cała III a tam poszła?

  29. DaVi(d)nci pisze:

    Sporo osób wybrało matematykę stosowaną na FTIMSie (chyba doliczyliśmy się z Kamisiem pięciu osób z naszej klasy…), tak samo jak Mechanikę i Budowę Maszyn na wydziale Mechanicznym. Tam poszło też minimum 5 osób. Tylko oczywiście ja jeden poszedłem na architekturę…Sam:( Jak zawsze zresztą xD

  30. KAKUSZEK pisze:

    Tak jak napisał Dawid :D Od Nas z klasy dostały się 4osoby. Dodatkowo na listach znalazłem jeszcze 3znajome mi nazwiska z LO.

  31. DaVi(d)nci pisze:

    Kamiś, 5 się dostało:P Ty, Agnieszka, Ewelina, Eva i Kamil Jaworski! No wiesz…żebym ja lepiej wiedział od Ciebie, kto się dostał na Twój kierunek…xD

  32. KAKUSZEK pisze:

    Ano tak :P Zapomniałem o Jaworze :P Jakoś tylko mi te kobiety w głowie :D

  33. strzel_ba pisze:

    To jeszcze nie najgorzej :)

  34. gaspar pisze:

    A co to jest FTiMS? Próbuję rozgryźć ten skrót, ale z powodu braku W (jak wydział) jakoś nie wiem od czego zacząć ;-)

  35. DaVi(d)nci pisze:

    FTIMS= Wydział Fizyki Technicznej, Informatyki i Matematyki Stosowanej^^

  36. KAKUSZEK pisze:

    Wydział Fizyki(F) Technicznej(T) Informatyki(I) i Matematyki(M) Stosowanej(S) Politechniki Łódzkiej

  37. strzel_ba pisze:

    To trzeba by pisać FTIiMS albo FTIMS. Źle napisałam pierwszym razem. Zapomniałam o tej informatyce w nazwie.

  38. feniksA pisze:

    Możemy założyć:P Czemu nie;p (chodzi mi o klub)

  39. feniksA pisze:

    A z Jaworem to się chyba zagryziemy:P Prawda Kamilku? :D

  40. gaspar pisze:

    I wszystko jasne. Powinno być WFTIiMSPŁ :P

  41. strzel_ba pisze:

    Piękny skrót (wrrr)!
    Ja znam jeszcze ŁCDNiKP i ICZMP - ale ten już chyba passe.

  42. gaspar pisze:

    Moim ulubionym skrótem jest PPUP”PP” - jak czasem mawia o sobie Poczta Polska :) (Państwowe Przedsiębiorstwo Użyteczności Publicznej “Poczta Polska”)

  43. KAKUSZEK pisze:

    Mówisz, że się zagryziemy Fenikso :P Sadzę, że Jawor będzie raczej chciał być blisko Nas :)

  44. KAKUSZEK pisze:

    bo w szkole w końcu chyba źle mu nie było :)

  45. feniksA pisze:

    Czuje sie niezrozumiana:P Chodziło mi tylko i wyłącznie o Jawora:) Nie jeden Kamil na świecie:)Tak w ogóle to przecież chyba nigdy się nie gryźliśmy? Prawda? ;>

  46. KAKUSZEK pisze:

    Ale tam to nie było w sensie, że ja z Tobą się zagryzę (tylko my i Jawor) :P Teraz ja się czuję niezrozumiany :P A co do naszych relacji to jakoś chyba nigdy nie było okazji bliżej się poznać :D Może teraz to się zmieni :)

  47. feniksA pisze:

    Może:):):):) A Ty tez sie z Kamilem gryzłeś? Czy znowu czegoś nie zrozumiałam? :P

  48. strzel_ba pisze:

    Podsumujmy wasze plany na przyszłość:
    1. Bliższe poznanie się (?)
    2. Wojna z Kamilem (dwoje na jednego!)
    3. Ewentualne studia matematyczne. Jeśli starczy wam czasu. :)

  49. feniksA pisze:

    Jaka wojna? Jakoś przez trzy lata liceum owej wojny nie było:) Poza tym, zawsze mogą nas przydzielić do innych grup:P I będzie po problemie. Czasem tak bywa, że mimo chęci, człowiek nie potrafi się porozumieć z innym człowiekiem - czyli diametralna różnica charakterów. I jeszcze jak dwie osoby są uparte… To już jest małe piekiełko:P (swoją drogą to ciekawa jestem czy Jawor wie, że stał się jednym z głównych tematów dyskusji…:P)

  50. strzel_ba pisze:

    Właśnie na tę niestosowność chciałam swoim podsumowaniem zwrócić uwagę.

  51. Awicenna pisze:

    Nie mam marzeń. Nie myślę co będę robił za rok, dwa, pięć… A jak już myślę, to dostaję bólu głowy.

    Na razie usiłuje się zmobilizować i dokończyć pisanie artykułu, a czymś najbliższym marzeniu jest ciche pragnienie, by ktos go wydrukował.

  52. strzel_ba pisze:

    O czym ten artykuł? Podrzuć, to go tu wydrukujemy, co to dla nas. Otworzymy “panel absolwenta” albo tak jakoś. Chyba, że zależy ci na twardej oprawie i twardej walucie.

  53. Awicenna pisze:

    Zależy mi na papierze i marce czasopisma, a artykuł jest bardzo mocno branżowy, nie ma sensu go tu wrzucać.

  54. strzel_ba pisze:

    Ha! Chciałam chociaż tematykę, ale zdaje się, boisz się zdemaskować. Ach, maski! Jakąż osobowość mogą nam nadać.

  55. Awicenna pisze:

    :)
    Niektórzy nie lubią się afiszować. A maski i formy to treść świata.

  56. strzel_ba pisze:

    Cóż, masz rację, niestety. To prawda i otwartość są towarem deficytowym. Nie dowieźli.

Zostaw komentarz