O blogu poniedziałek, 26 marca 2007
Dawno temu, za górami, za lasami, żyła sobie siłaczka. Nazywała się Stasia Bozowska i zaraz potem umarła na tyfus. Tzn. umarła zaraz potem, jak postanowiła zostać siłaczką. Bowiem bycie siłaczką to skazanie na “ciężkie norwidy”, co, jak powszechnie wiadomo, jest uciążliwe dla zdrowia i urody. Dlatego wszystkie siłaczki noszą okulary z grubymi szkłami, niedowidzą, nie dosłyszą, są potwornie brzydkie i strasznie smutne, chociaż są aniołami. Każdy by był smutny na ich miejscu. Bycie siłaczką to ciężki kawałek chleba.
Właśnie o tym ciężkim kawałku chleba chcę wam czasem poopowiadać. Opowiadam głównie dla własnej potrzeby. Istota myśląca potrzebuje albowiem ogarnąć świat, siebie i własną kondycję autorefleksją. Nie wiem, czy każda istota myśląca. Ja potrzebuję.


Z powodu remontu tudzież prac porzadkowych majacych na celu pozbycie sie zbednych ilości papieru z domu,nie odnalazłam, niestety,testów z epok. Dysponując wolnym czasem i nie mając ochoty na pracę umysłową, wpisałam odpowiednie słowa w google. Pojawił sie ares Twojej stronki. Jest fantastyczna. Jestem pod urokiem twojego stylu i felietonów. Masz we mnie czytelniczkę, która bedzie co miesiąc szukała twoich wynurzeń na aktualny temat. Nie zawiedź mnie, proszę. Danuta z Bytomia
Ojej!
Dzięki.
Danusiu! Chociaż jestem agnostyczką, to wierzę, że są ludzie, których spotykamy specjalnie na swojej drodze, i sytuacje, które zdarzają się nam po coś. Nawet nie wiesz, w jakim jestem kryzysie i jak bardzo mi pomogłaś.
Nie poddam się. Otrzepię te skrzydła
Jestem pod niesamowitym wrażeniem Twojego bloga ! Siedze na nim juz pół dnia i oderwać sie nie moge !
Trafiłam tu również przypadkiem pod pretekstem odświeżenia kwestii z epoki romantyzmu a tu na dzień dobry Dezyderata, o której istnieniu nawet pojęcia nie miałam ! Zreszta ja i język polski za czasów liceum, przyzam się to były dwie różne rzeczy
Czytajac dalej, styl w jakim piszesz jest niemalże genialny i natychmiastowo poprawił mi humor, jednocześnie pochłaniajac mnie doszczętnie - uwielbiam takich ludzi jak Ty !
Agnieszka,
również z Łodzi
P.S mnie ten znak drogowy nigdy nie podziękował a to heca ! ;]
Witaj, Agnieszko! Miło mieć w świecie bratnie dusze!
Dzięki za miłe słowa, które na chwilkę pomogą walczyć ze smutkiem.